Archive for the ‘J.Ś. XVII Karmapa’ Category

J.Ś. XVII Karmapa: Buddyzm ekologiczny – na ścieżce współczucia i pustki (fragmenty))

(….) Przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi jest większa niż kiedykolwiek przedtem:  wygląda na to, że orędownicy wzrostu gospodarczego zapomnieli o biednych, aby przynieść korzyść bogatym. Ponadto w wielu biedniejszych częściach świata jest największa różnorodność biologiczna, a stopień degradacji środowiska najwyższy.  Czy obecny model rozwoju gospodarczego jest w stanie ochronić i odnowić nasze cenne zasoby naturalne?  Czy możemy  pożyczyć zasoby naturalne, a następnie zwrócić je następnym pokoleniom?  Jeśli nie, znaczy to, ze okradamy Ziemię z jej bogactw, nazywając to rozwojem gospodarczym.

Współczesna gospodarka wydaje się być płodnym  drzewem ogromnego bogactwa. Podziwiamy mnogość jej gałęzi i lśniące zielone liście i sądzimy, że jest najlepszym drzewem na świecie.  Lecz patrzymy tylko na jego górną połowę, ponieważ dolna połowa znajduje się pod ziemią. Gdybyśmy spojrzeli pod powierzchnię, moglibyśmy odkryć, że korzenie drzewa umierają na skutek znęcania się nad nim  i zaniedbania.  To tylko kwestia czasu, zanim obumierać zacznie górna część drzewa. Udzielanie pomocy  gałęziom i liściom to rozwiązanie jedynie tymczasowe; dopóki nie zapewnimy zdrowia korzeniom, nie możemy zagwarantować go całemu drzewu. Z tego powodu bardzo podoba mi się koncepcja zrównoważonego rozwoju, zdefiniowana przez Światową Komisję ds. Środowiska i Rozwoju, jako „zaspakajanie potrzeb obecnego pokolenia bez narażania na szwank zdolności  przyszłych pokoleń do zaspokajania ich własnych potrzeb.” Ostatecznie, jeśli doktryna reinkarnacji okaże się prawdziwa – to my jesteśmy przyszłym pokoleniem. (….)

Jedyną rzeczą, która może nas – istoty ludzkie uratować, jest współczucie dla innych –  ludzi,  wszystkich gatunków zwierząt, drzew i innych roślin, oraz dla samej Ziemi. Większość ludzi troszczy  się przede wszystkim o swoją pracę, majątek, zdrowie lub rodzinę. W życiu codziennym prawdopodobnie czują oni, że są ważniejsze rzeczy, o które należy się martwić, niż wpływ naszych działań na środowisko. Poświęcenie uwagi tej kwestii oznaczałoby konieczność podjęcia niewygodnych wyborów i zmian w życiu.  Ja również zbytnio się od nich nie różnię.  Chociaż myślałem od wielu lat o tym, by zostać wegetarianinem, stałem się nim całkowicie dopiero kilka lat temu. Ktoś pokazał mi krótki film dokumentalny pokazujący cierpienie zwierząt przed i podczas aktu zabijania. Oglądając go mogłem poczuć ból doświadczany przez zwierzęta. Nagle uświadomiłem sobie, że te istoty cierpią tak straszliwe katusze tylko po to bym mógł zaspokoić swoje zakorzenione przyzwyczajenia. Jedzenie mięsa stało się dla mnie w tym momencie nie do przyjęcia, więc przestałem.

Pytanie brzmi, kiedy taki moment „nie do przyjęcia” przydarzy się nam wszystkim? Czy pozwolimy na podniesienie  się poziomu morza  tak, że  zakryje ono   wyspy na Pacyfiku, i zredukowanie Himalajów do nagich skał?  Czy pozwolimy na wymarcie zdumiewających gatunków fauny i flory, tak, że dla przyszłych pokoleń staną się jedynie historią z odległej przeszłości.  Czy wspaniałe kwitnące lasy powinny zamienić się w pola uprawne po to, by zaspokoić nasze nienasycone potrzeby? Czy mamy żyć z powiększającymi się  nieustannie  górami śmieci, ponieważ nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze skutkami konsumpcjonizmu? (….)

Fragment eseju  J.Ś.XVII Karmapy: Walking the Path of Environmental Buddhism through Compassion and Emptiness opublikowanego po raz pierwszy w grudniu 2011 roku w piśmieConservation Biology.

 Tłumaczenie robocze

źródło: http://www.ecobuddhism.org/wisdom/interviews/hhk2011 

Wkrótce tłumaczenie całości na stronie: http://ekobuddyzm.pl/

Reklamy

Jego Świątobliwość Gjalłang Karmapa na Drugiej Konferencji Ekologicznej Szkoły Kagju w Klasztorze Gjuto w Indiach, w październiku 2009 roku | Ekobuddyzm – buddyzm ekologiczny

 

 

“Jeśli złapiecie żabę i włożycie ją do pojemnika wypełnionego wodą, a następnie zapalicie pod nim ogień, żaba nie zauważy, że woda staje się gorąca. Kiedy w końcu się zorientuje, będzie już za późno, żeby mogła się uratować. Podobnie, wiemy, że zmiany w środowisku naturalnym zachodzą powoli, ale ich skutki narastają. Pojedyncze jednostki nie są w stanie ochronić ziemskiego środowiska naturalnego. Musimy pracować razem. Z tego powodu zgromadziliśmy się tutaj, aby dzielić się wiedzą o tym, w jaki sposób zadbać o nasze środowisko naturalne. Z tego co wiem, kwestia ta uważana jest zwykle za temat do dyskusji politycznych, lecz ja postrzegam ją jako niezwykle istotną, niezbędną część praktyki dharmy. Dbanie o środowisko nie jest niczym innym, jak zalecaną przez samego Buddę pracą dla dobra wszystkich czujących istot. My – ludzie, zbyt długo zachowywaliśmy się bezmyślnie, ignorując szkody, które wyrządzamy żyjącemu światu. Jeśli nie zmienimy naszego sposobu działania, istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że staną się one nieodwracalne.”

za pomocą Jego Świątobliwość Gjalłang Karmapa na Drugiej Konferencji Ekologicznej Szkoły Kagju w Klasztorze Gjuto w Indiach, w październiku 2009 roku | Ekobuddyzm – buddyzm ekologiczny.

więcej: www.ekobuddyzm.pl