Archive for the ‘buddyzm’ Category

Jack Kornfield: Take The One Seat | Tricycle

WHEN WE TAKE THE ONE SEAT on our meditation cushion we become our own monastery. We create the compassionate space that allows for the arising of all things: sorrows, loneliness, shame, desire, regret, frustration, happiness.

more:  Take The One Seat | Tricycle.

List otwarty nauczycieli buddyjskich ws. wydobycia gazu łupkowego

Świątynia Buddyjska w Pensylwanii zagrożona z powodu wydobycia gazu łupkowego: List otwarty do amerykańskiej społeczności buddyjskiej.

 

Zendo Mount Equity  znajduje się w Pennsdale –  niewielkiej wsi  w centralnej Pensylwanii, 20 minut od Wiliamsport, nazywanego obecnie “Dallas Pólnocy” –  centrum stanowego przemysłu   wydobycia gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego, około  2 godzin jazdy samochodem na północ od Harrisburga i 3 godzin na zachód od Filadelfii. Przeorysza, Czcigodna Dai-En Bennage,  przez ponad 15 lat praktykowała w różnych klasztorach w  Japonii, a następnie założyła w pobliżu swojego rodzinnego miasta Lewinsburga świątynię buddyjską Mount Equity Zendo. 50 członków przyjeżdża regularnie z miejscowości odległych od 2 do 4 godzin, aby uczestniczyć w comiesięcznych sesshin i innych praktykach w ośrodku.

Mount Equity Zendo znajduje się w poważnym  niebezpieczeństwie w związku z wydobyciem gazu łupkowego za pomocą technologii zwanej hydraulicznym szczelinowaniem ze  złóż Marcellus  Shale, które rozciągają się na terenie  kilku stanów , w tym Nowego Jorku  Pensylwanii, Ohio i Zachodniej Wirginii.  Marcellus Shale zawiera największe pokłady gazu w Stanach Zjednoczonych, szacuje się je na ok. 150  bilionów metrów sześciennych, odpowiednik 80 miliardów baryłek ropy.  Znajdują się one na głębokości przeciętnie 1600 m pod powierzchnią ziemi. Gaz z tych złóż jest obecnie wydobywany za pomocą nowej technologii zwanej szczelinowaniem hydraulicznym. Pomimo zagrożeń związanych z tą technologią, zezwolono na jej stosowanie z powodu nacisków politycznych w celu rozwoju naszych rodzimych zasobów naturalnych i w związku ze zmniejszaniem się zapasów ropy naftowej.

Technologia hydraulicznego szczelinowania, która została opracowana przez korporację Halliburton oraz inne koncerny, wymaga  zużycia do 34 milionów litrów czystej wody na odwiert. Woda ta zmieszana jest z niebezpiecznymi chemikaliami, m.in.: benzenem,  biocydami i kwasem chlorowodorowym. Substancje te  sprawiają, że nasycona nimi woda może rozpuścić łupki i uwolnić gaz na powierzchnię. Każdy z odwiertów jest wiercony głęboko w ziemię, następnie zmienia kierunek o 90 stopni wchodząc w formacje skał łupkowych. Często jeden  szyb pionowy ma kilka odgałęzień poziomych.  Następnie do szybów wtłacza się pod bardzo dużym ciśnieniem wodę z dodatkiem chemikaliów.  Mniej niż 1/3 tej wody wraca na powierzchnię wraz z gazem i innymi toksynami, w tym z naturalnymi materiałami radioaktywnymi.  Ta skażona woda może zostać ponownie użyta w innych odwiertach, lecz częściej  jest magazynowana w zbiornikach,  lub oczyszczana i  po prostu wpuszczana do rzeki, albo  przekształcana w brykiety i wywożona ze stanu.

Szczelinowanie hydrauliczne jest z wielu powodów niezwykle niebezpieczną technologią. Niektóre z nich łatwo dostrzec, inne są bardziej ukryte. Członkowie Mount  Equity Zendo byli naocznymi  świadkami wielu negatywnych skutków stosowania tej technologii w swoim regionie.  Najłatwiejszy do zauważenia, jakkolwiek  powierzchowny, jest znaczny wzrost zanieczyszczenia powietrza i ruchu ciężarówek. Świątynia znajduje się około półtora kilometra od głównej drogi, którą przewozi się wodę i gaz.  Ciężarówki powiązane z przemysłem gazowym stanowią ponad 80% lokalnego ruchu drogowego. Wzrostowi głośnego ruchu ciężarówek towarzyszą  wypadki i toksyczne wycieki. W zeszłym roku do zazen w świątyni przyłączył się geolog pracujący dla firmy gazowej.  Został wyrzucony z pracy, ponieważ poskarżył się swojemu szefowi na nieludzkie warunki pracy.  W branży tej pracuje się na 12-godzinne zmiany: od czwartej rano do czwartej po południu lub od czwartej po południu do czwartej rano. Kiedy przybył do Zendo, był kompletnie wypalony po zaledwie niecałych sześciu miesiącach pracy. Często wzywano go  w środku nocy do usuwania trujących wycieków.

Co trudniej zauważyć, to spuszczanie uzdatnionej wody, wykorzystanej  wcześniej w procesie szczelinowania hydraulicznego, do przepływającej w pobliżu rzeki Susquehanna oraz na terenach leśnych.  Kiedy szef koncernu Halliburton, Dick Cheney sprawował urząd wiceprezydenta USA, doprowadził do uchwalenia prawa wyłączającego przemysł olejowy i gazowy spod Ustawy o Czystości Powietrza (Clean Air Act) i Ustawy o Czystości Wody (Clean Water Act).  W okolicy można zobaczyć konsekwencje, m.in.: chore, pokryte plamami ryby i fioletowe wiewiórki, ich futra prawdopodobnie stają się fioletowe na skutek picia chemikaliów i solanki ze zbiorników z przemysłowymi ściekami. W zbiornikach tych i w ich pobliżu zobaczyć  można także wiele martwych  jeleni i gęsi.  Niektóre ze zbiorników są ogrodzone siatką, ale nie powstrzymuje to gęsi od wejścia. Ponieważ przemysł gazowy nie wziął pod uwagę poziomu opadów w tym rejonie, ciecze w zbiornikach przelewają się, zanieczyszczając ziemię i rzekę, zatruwając pastwiska i uprawy.

Twierdzi się, że gaz łupkowy jest “czystym” źródłem energii, lecz z pewnością jest to niezgodne z prawdą.  W procesie rafinacji gazu do atmosfery uwalnianych jest wiele gazów cieplarnianych, w tym metan, co budzi niepokój o jakość powietrza.  Z okolic na północ od miasteczka Dimock nadchodzą doniesienia o skażeniach wody w studniach, która staje się niezdatna do picia –  jest ona tak zanieczyszczona gazem, że można ją podpalić. Koncerny gazowe często  odżegnują się od odpowiedzialności, twierdząc, ze woda ta była taka zawsze.  Ostatnio firmy prowadzące wydobycie oznajmiły, że po roku od skażenia woda jest bezpieczna i nie ma potrzeby dystrybucji wody butelkowej.  Posiadaczy studni, takich jak Mountain Equity Zendo,  zachęca się do przeprowadzania raz na kilka miesięcy  badań wody, w celu upewnienia się, że jest  bezpieczna.

Opat Equity Zendo, Dai-en Bennage i jej następca w Dharmie, Czcigodny Daishin Eric McCabe są świadkami skażenia  rzeki, studni, ziemi i powietrza, jak również zniszczenia  życia ludzi i całych społeczności. W tej chwili zagrożone jest samo zendo, ponieważ najbliższy sąsiad  wydzierżawił swoje pole firmie wydobywającej gaz. Pole to znajduje się nieopodal studni.  Członkowie sangi Mountain Equity Zendo aktywnie pomagają wysiedlonym ludziom, takim jak mieszkańcy pobliskiego osiedla przyczep samochodowych, z których wielu żyło w tym miejscu od 30 lat, do momentu w którym właściciel ziemi sprzedał ją spółce wodnej.  Członkowie Mount Equity pracują z miejscową organizacją  Interfaith Sacred Earth Coalition i innymi, w celu zorganizowania ruchu sprzeciwu wobec wydobycia gazu metodą szczelinowania. Zainspirowana przykładem tajlandzkiego mnicha, który wyświęcił stare drzewa, aby uchronić je przed wycinką, Dai-en rozważała wyświęcenie, pobliskiej, zagrożonej rzeki Susquehanna, najdłuższej rzeki na południe od Missisipi.  Jednakże ponieważ lokalni mieszkańcy mogliby nie zrozumieć takiego wyświecenia, w maju 2011, aby pobłogosławić rzekę,  Czcigodna Bennnage zorganizowała zamiast tego, międzyreligijną ceremonię Kwiaty na wodzie (Flowers on the water). W tym roku wiele grup przeprowadziło podobne ceremonie.

Tych, którzy chcieliby pomóc,  Mountain Equity Zendo nie prosi o osobista pomoc dla siebie, lecz o wsparcie zagrożonej społeczności w pobliżu. Najlepszym sposobem wsparcia kampanii na rzecz zwiększenia świadomości społecznej  w kwestii zagrożeń związanych z wydobyciem gazu łupkowego metodą szczelinowania jest przekazywanie dotacji organizacji Responsible Drilling Alliance, która stanowi znakomite  źródło informacji na ten temat. Buddystów zachęcamy także do kontaktowania się z kongresmenami z okręgu, w którym znajduje się Mountain Equity Zendo. Będą oni dzięki temu mieli świadomość, że sytuacji przyglądają się ludzie z zewnątrz.

Prosimy skontaktuj się z:

Senator Robert Casey, 202-224-6324, [www.casey.senate.gov/contact].
Senator Patrick Toomey, 202-224-4254, [www.toomey.senate.gov/?p=contact].
Representative Tom Marino, 570-322-3961, [marino.house.gov].

Po więcej informacji, lub aby wyrazić poparcie, skontaktuj się z Dai-en lub Daishin w Mt. Equity Zendo http://www.mtequity.org/.

Ponadto, niżej podpisani, proszą buddystów aby byli bardziej aktywni w ułatwianiu lokalnym społecznościom zrozumienia buddyjskiego pojmowania życia –  tego, że każdy z nas jest  współzależny ze wszystkimi  istotami, w tym zwierzętami, roślinami, wodą i minerałami i, że nasze działania mają konsekwencje.  Buddyści  mogą bardziej zdecydowanie wyrażać swój pogląd, zarówno w szerszej społeczności, jak i w buddyjskich sangach.  Wiele organizacji ekologicznych, grup aktywistów społecznych i duchownych chrześcijańskich z chęcią nawiązałoby dialog z osobami w poważny sposób traktującymi swoją praktykę buddyjską.  W wielu rejonach kraju wydobywa się  gaz metodą szczelinowania hydraulicznego, w tym w Kalifornii, chociaż ustawodawcy stanowi nie wiedzą nawet, gdzie to ma miejsce. Ludzie powinni wspólnie i  w zorganizowany sposób,  otwarcie wypowiadać się na temat moralnych implikacji wydobycia gazu łupkowego. Jako buddyści  w szczególny sposób postrzegamy  Ziemię i spoczywa nas odpowiedzialność dzielenia się tym co wiemy, na drodze przepełnionego współczuciem dialogu.

z poważaniem,

Rev. Dai-en Bennage, Mount Equity Zendo
Rev. Daishin McCabe, Mount Equity Zendo
Ven. Bhikkhu Bodhi, Buddhist Association of the United States 
Rev. Norman Fischer, Everyday Zen Foundation 
Roshi Joan Halifax, Upaya Zen Center, Santa Fe
Jack Kornfield, Spirit Rock Meditation Center
Rev. Taigen Dan Leighton, Ancient Dragon Zen Gate, Chicago
David Loy, Zen teacher & author
Joanna Macy, The Work that Reconnects, Berkeley
Susan Moon, lay teacher, Everyday Zen Foundation 
Roshi Enkyo Pat O’Hara, Village Zendo, New York City
Sharon Salzberg, Insight Meditation Society, Barre, Ma.
Rev. Alan Senauke, Berkeley Zen Center.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: ecobuddhism.org

za:  ekobuddyzm.pl

List Otwarty Nauczycieli Buddyjskich i Jogi Popierający Ruch Occupy

Piszemy ten List, jako nauczyciele i liderzy społeczności promujących  rozwijanie współczucia i uważności, aby wyrazić naszą solidarność z ruchem Occupy, który jest obecnie aktywny w ponad 1 900 miastach na całym świecie.

Czujemy się szczególnie zainspirowani przyjętą przez ten ruch taktyką niestosowania przemocy, jego metodami  samorządności oraz nowopowstającymi społecznościami opartymi na otwartej komunikacji (zgromadzenia ogólne, ludzki mikrofon, możliwość wyrażania różnorodnych opinii etc.)  Obozowiska ruchu Occupy stanowią żyzną glebę  dla uświadomienia sobie naszej wrodzonej mądrości i zdolności do przebudzenia. Zachęcamy wszystkich nauczycieli, liderów, sangi i społeczności  dążące do przebudzenia, o ile jeszcze tego nie zrobiły, do przyłączenia się do tych  inspirujących aktywistów w pracy na rzecz zakończenia skrajnych nierówności w podziale bogactwa i władzy, które powodują tak wiele cierpienia i zniszczeń w ludzkim społeczeństwie i ziemskich ekosystemach.

Ruch ten jest wyrazem odczuwanej przez niemal wszystkich frustracji z powodu pozbawienia tak wielu z nas praw obywatelskich, zarówno politycznych, jak ekonomicznych.  Stanowi potrzebną przeciwwagę dla systemu, który osłabia energię życiową przytłaczającej większości – tak zwanych 99% –  generując ogromne zyski dla niewielkiej garstki ludzi bez wykorzystania istniejących możliwości stworzenia powszechnego dobrobytu w naszym społeczeństwie. Podczas gdy nasza praktyka wymaga od nas rozwijania współczucia dla 100 procent istot ludzkich i nie traktowania nikogo jako  „wroga”, wzywa nas jednocześnie do przeciwstawienia się systemowi, który w oczywisty sposób powoduje cierpienie i brak równowagi.

Przyłączamy się do pełnego troski apelu o zajęcie się problemem masowego bezrobocia, zmianami klimatu, erozją tkanki zapewniających bezpieczeństwo sieci powiązań społecznych,  ulegającą  degradacji  infrastrukturą, programami społecznymi i edukacyjnymi oraz   zarobkami, prawami pracowniczymi  i zasiłkami.

Ponadto, obecna struktura prawna wielkich korporacji zmusza ludzi do działania nacechowanego krótkowzroczną chciwością, do czynów za które nie ponoszą  osobistej odpowiedzialności. Jeśli nie zachęca się nas do działania ze świadomością naszego związku z siedmioma miliardami ludzi, dzielącymi z nami  globalną społeczność, tkanka społeczna  naszej wspólnoty zostaje zniszczona na skutek zalegalizowanych aktów egoizmu i lęku. Czyny te  popełniane są w ludzkim społeczeństwie, lecz ich sprawcami są podmioty nie będące ludźmi, którym nie wiedzieć czemu przyznano status prawny i polityczny, taki sam jak ludziom. Nie są one zdolne do właściwego postrzegania i reagowania na reperkusje swoich wyborów.  Cenę za to płaci cała planeta.

Co najważniejsze, uważamy, że indywidualne przebudzenie jest nieoddzielne od zbiorowej przemiany. Świadomość sytuacji w jakiej się znajdujemy wymaga od nas pełnego zaangażowania w kulturę i  życie społeczeństwa, którego jesteśmy częścią. Nie uważamy naszej ścieżki jedynie za indywidualistyczne dążenie do zdrowia psychicznego i fizycznego. Jesteśmy przekonani, że nauczanie naszych uczniów dyscypliny ciała/umysłu w izolacji od społeczeństwa, w którym żyją,  oznaczałoby z naszej strony brak   odpowiedzialności. Czujemy się zainspirowani twórczymi i intelektualnymi dokonaniami ruchu Occupy, który jest niezwykle istotnym czynnikiem umożliwiającym stworzenie bardziej współczującej i ekologicznej podstawy dla praktyki.

Ruch Occupy obudził ponownie naszą wiarę w realną możliwość zbudowania kultury nie-krzywdzenia, uczciwości i szacunku dla wszystkich istot.  Jesteśmy świadomi naszych ludzkich słabości i wiemy, że upadniemy jeszcze 10 000 w naszym dążeniu do przebudzenia. Ślubujemy teraz  praktykować i nauczać w większej zgodzie z naszymi najgłębszymi wartościami.

Strukturalna chciwość, złość i iluzje charakteryzujące obecny system, są nie do pogodzenia z naszymi zobowiązaniami wobec przyszłych pokoleń i najcenniejszymi dla nas wartościami współzależności, twórczości i współczucia.  Apelujemy do nauczycieli i praktykujących wszystkich tradycji, których celem jest przebudzenie ciała/umysłu, o przyłączenie się do aktywnego działania na rzecz przekształcenia tych struktur.

Ethan Nichtern, Shastri, Nowy Jork

Shôken, Michael Stone,  Toronto

Tłumaczenie: Jan Skoczylas 

My niżej podpisani, ufamy, że podpisując ten list możemy zjednoczyć się w naszych zobowiązaniach do praktyki w zgodzie z naszymi wartościami i pracować wspólnie, by pomóc naszemu społeczeństwu.

Sharon Salzberg
Stephen Batchelor
Adam Lobel, Acharya
Anne Cushman
Ari Pliskin
Cyndi Lee
David Nichtern
Dr. Gaylon Ferguson, Acharya
Dr. Judith Simmer-Brown, Acharya
Dr. Robert Thurman
Eihei Peter Levitt
Koshin Paley Ellison
Maia Duerr
Rev. angel Kyodo williams
Robert Chodo Campbell
Roshi Joan Halifax
Roshi Pat Enkyo O’hara
Sarah Powers
Sarah Weintraub
Sean Corne
Susan Piver
Tara Brach
Ted Grand
Testu’un David Loy
Trudy Goodman
Ty Powers
Zoketsu Norman Fischer

Aaron Manier
Adam Genkaku Fisher
Adam Lobel, Acharya
Amanda Bennett
Amma Thanasanti Bhikkhuni
Amy Cronise-Mead
Amy Dara Hochberg
Anandajoti Bhikkhu
Angad Kaur
Ani Sangye Hatchion
Ani Sherab
Anna Antic
Anne Waldman
Arinna Weisman
Astrid Abelé
Barbara Gates
Beth Tom
Betsy Reyes
Bettina, Active Hands Yoga
Bodhipaksa
Brad Carps
Brennan Taylor
Brian P. Roessler
Catherine Gammon
Chantel Missen
Chap. Mikel Ryuho Monnett, BCC
Charlene Leung, Shastri & DaYan Qi Gong Teacher
Charles Agle
Charlie Byron
Charmi Neely
Christy Brown
Cynthia Spencer
Danielle Hoogenboom
Daryl Lynn Ross
David Jewitt
Debbie Zweep
Debra Saturday
Derek Rasmussen
Diana Martinez
Dominic Tambuzzo
Donna Wagner Backus
Doug Sparling
Douglas Duckworth
Dr Jake Lyne
Dr. Jonathan Kaplan
Dr. Miles Neale
Dzung Vo, MD
Edward Jones
Eido Frances Carney
Eileen Olson
Elaine Jackson
Elaine Retholtz
Elizabeth Gosselin
Ellen Booth Church (Yeshe Choepel)
Emily Coleing
Erica Hamilton
Fleet Maull, Acharya
Franklin Demuth
Gayle Van Gils, Shastri
Gensho Alan Florence
Gillian Motyer
Gina Sharpe
Guylaine Williams
Hannah Pinski
Hokai Sobol
Ingen K. Breen
J A Johnson
Jack Kornfield
Jagadisha Petrovic
James Morrison
Jason Ray Brown
Jean Erlbaum
Jeff Brown
Jeff Scannell
Jenna Dixon
Jennifer Musial, PhD
Jennifer O?Connell
Jeramy Zimmerman
Jess Glenny
Jesse Maceo Vega-Frey
Jessica Li Phillips
Jessica Robertson
Jessica Stickler
Jill Satterfield
Jim Gross, Desert Dharma
Jim Sinclair
Jisho Warner
Joan deVerteuil
Joanna Macy
Joel Baehr
Johanna Svedberg Lafferty
John Mifsud
John Renshaw
Jonathan Lynch
Joshua Eaton
Justin Kelley
Karen Storms-Rohm
Kate Crisp
Kate Josephson
Kate MacKay
Kathryn Maly
Kathy Du Vernet
Kelly Blaser
Kelly Klein
Kerri Kelly for Off the Mat, Into the World
Kevan Gale
Kim Frank
Kim Stetz
Kimberly Wilcox
Kobutsu Malone-Osho
Kristina Weaver
Laura Alvarado Castellanos
Laura Kuchynka
Laura Pagano Gouy
Lena Simmons
Leza Lowitz
Lila Dlaboha
Lily Dwyer
Linda Crawford
Linda Leu
Lisa Er
Lisa Kaley-Isley
Loren Kantor
Lucinda Ramsey
Lulu Strongheart
M. Christopher
Mackenzie Studebaker
Margarita Margoshka
Maria Ciccone
Mary Finnigan
Mat Schencks
Matthew O?Connell
Max Airborne
Melissa Lavabre
Mer Stafford
Michael Apollo
Michael Kieran
Michaela Wehner
Narayan Chaitanya
Natalie Watson
Natalie Watson
Nicholas Ribush
Nikki Boklund
Nina La Rosa
Noel McLellan, Acharya
Pamela Bothwell, Shastri
Pamela Hollander
Pascal Auclair
Patricia J. Akers
Paula Carino
Pema Gyaltsen
Peter Kuhn
Peter Leslie
Priscilla Higham
Rachana Suri
Rachel Liley
Rachel Meyer
Rahul Varshney
Rahul Varshney
Rebecca Penkett
Rebecca Soule
Rev Ryushin Sean Malone
Rev Taigen Dan Leighton
Rev. Danny Fisher
Rev. Dr. Robert Kaizen Gunn
Rev. Francisco Pacogenkoji Lugovina
Rev. Karen Harrison
Rev. Shinshu Roberts
Rev. Taigen Dan Leighton, Ancient Dragon Zen Gate, Chicago
Ricardo (Calo) Ramirez
Rick Harlan
Robert Bergeson
Robert Joshin Althouse
Roberta Wall
Robin Sunbeam
Ruth Ozecki
Samu Sunim
Seth Freedman
Shell Fischer
Shelly Cassivi
Sherry Sadoff Hanck
Sherry Serra
Sheryl Lilke
Shogen Jody Greene
Silvia Garcia P
Stephanie Tate
Sumi Loundon Kim
Susi Costello
Suzy Anand Garfinkle
Teri Price
Thanissara
Tina Vero
Tristen Sims
Velcrow Ripper
Ven. Hae Won Sunim
Vidda Gubisch Chan
Vincent Horn
Waylon Lewis
Westerly Gardner
Yael Flusberg
Yael Shinar
Yogi Akal
Yuttadhammo

Jeśli jesteś nauczycielem buddyzmu lub jogi i chciałbyś dołączyć swoje imię do stale powiększającej się listy sygnatariuszy tego listu, możesz to zrobić tutaj: occupySamsara.org

za: ekobuddyzm.pl

źródło: occupySamsara.org

J.Ś. XVII Karmapa: Buddyzm ekologiczny – na ścieżce współczucia i pustki (fragmenty))

(….) Przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi jest większa niż kiedykolwiek przedtem:  wygląda na to, że orędownicy wzrostu gospodarczego zapomnieli o biednych, aby przynieść korzyść bogatym. Ponadto w wielu biedniejszych częściach świata jest największa różnorodność biologiczna, a stopień degradacji środowiska najwyższy.  Czy obecny model rozwoju gospodarczego jest w stanie ochronić i odnowić nasze cenne zasoby naturalne?  Czy możemy  pożyczyć zasoby naturalne, a następnie zwrócić je następnym pokoleniom?  Jeśli nie, znaczy to, ze okradamy Ziemię z jej bogactw, nazywając to rozwojem gospodarczym.

Współczesna gospodarka wydaje się być płodnym  drzewem ogromnego bogactwa. Podziwiamy mnogość jej gałęzi i lśniące zielone liście i sądzimy, że jest najlepszym drzewem na świecie.  Lecz patrzymy tylko na jego górną połowę, ponieważ dolna połowa znajduje się pod ziemią. Gdybyśmy spojrzeli pod powierzchnię, moglibyśmy odkryć, że korzenie drzewa umierają na skutek znęcania się nad nim  i zaniedbania.  To tylko kwestia czasu, zanim obumierać zacznie górna część drzewa. Udzielanie pomocy  gałęziom i liściom to rozwiązanie jedynie tymczasowe; dopóki nie zapewnimy zdrowia korzeniom, nie możemy zagwarantować go całemu drzewu. Z tego powodu bardzo podoba mi się koncepcja zrównoważonego rozwoju, zdefiniowana przez Światową Komisję ds. Środowiska i Rozwoju, jako „zaspakajanie potrzeb obecnego pokolenia bez narażania na szwank zdolności  przyszłych pokoleń do zaspokajania ich własnych potrzeb.” Ostatecznie, jeśli doktryna reinkarnacji okaże się prawdziwa – to my jesteśmy przyszłym pokoleniem. (….)

Jedyną rzeczą, która może nas – istoty ludzkie uratować, jest współczucie dla innych –  ludzi,  wszystkich gatunków zwierząt, drzew i innych roślin, oraz dla samej Ziemi. Większość ludzi troszczy  się przede wszystkim o swoją pracę, majątek, zdrowie lub rodzinę. W życiu codziennym prawdopodobnie czują oni, że są ważniejsze rzeczy, o które należy się martwić, niż wpływ naszych działań na środowisko. Poświęcenie uwagi tej kwestii oznaczałoby konieczność podjęcia niewygodnych wyborów i zmian w życiu.  Ja również zbytnio się od nich nie różnię.  Chociaż myślałem od wielu lat o tym, by zostać wegetarianinem, stałem się nim całkowicie dopiero kilka lat temu. Ktoś pokazał mi krótki film dokumentalny pokazujący cierpienie zwierząt przed i podczas aktu zabijania. Oglądając go mogłem poczuć ból doświadczany przez zwierzęta. Nagle uświadomiłem sobie, że te istoty cierpią tak straszliwe katusze tylko po to bym mógł zaspokoić swoje zakorzenione przyzwyczajenia. Jedzenie mięsa stało się dla mnie w tym momencie nie do przyjęcia, więc przestałem.

Pytanie brzmi, kiedy taki moment „nie do przyjęcia” przydarzy się nam wszystkim? Czy pozwolimy na podniesienie  się poziomu morza  tak, że  zakryje ono   wyspy na Pacyfiku, i zredukowanie Himalajów do nagich skał?  Czy pozwolimy na wymarcie zdumiewających gatunków fauny i flory, tak, że dla przyszłych pokoleń staną się jedynie historią z odległej przeszłości.  Czy wspaniałe kwitnące lasy powinny zamienić się w pola uprawne po to, by zaspokoić nasze nienasycone potrzeby? Czy mamy żyć z powiększającymi się  nieustannie  górami śmieci, ponieważ nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze skutkami konsumpcjonizmu? (….)

Fragment eseju  J.Ś.XVII Karmapy: Walking the Path of Environmental Buddhism through Compassion and Emptiness opublikowanego po raz pierwszy w grudniu 2011 roku w piśmieConservation Biology.

 Tłumaczenie robocze

źródło: http://www.ecobuddhism.org/wisdom/interviews/hhk2011 

Wkrótce tłumaczenie całości na stronie: http://ekobuddyzm.pl/

Ajarn Sulak Sivaraksa: Róbcie co w waszej mocy, lecz nie oczekujcie zwycięstwa

Wywiad z tajlandzkim mnichem buddyjskim i działaczem społecznym i ekologicznym, współzałożycielem International Network of Engaged Buddhism i Buddhist Peace Fellowship, Ajarnem Sulakiem Sivaraksą. Polecam!

Ecobuddhism: W swojej książce “Mądrość ekorozwoju” (Wisdom Of Sustainability), opisujesz konsumpcjonizm, jako “demoniczną religię”. Konsumpcjonizm jest jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za kryzys klimatyczny. Jak i dlaczego, z buddyjskiego punktu widzenia można go opisać, jako demoniczną religię?

Sulak Sivaraksa: Z buddyjskiego punktu widzenia trzema podstawowymi przyczynami cierpienia są: chciwość, nienawiść i iluzja. Konsumpcjonizm zachęca do chciwości. Globalna społeczność jest obecnie zdominowana przez chciwość, poprzez reklamę w mediach, a także ponieważ ponadnarodowe korporacje przejęły władzę. Jest to powiązane z nienawiścią i przemocą. Przemoc jest ogólnie rzecz biorąc kontrolowana przez polityków, lecz coraz więcej polityków jest sterowanych przez ponadnarodowe korporacje. Tak więc chciwość sprawuje teraz kontrolę nad nienawiścią.

Chciwość i nienawiść idą ze sobą w parze. Ludzie chcą więcej i więcej, i jeśli nie mogą tego zdobyć – wybucha przemoc. Lecz u podstawy tego wszystkiego kryje się iluzja. Ludzie w gruncie rzeczy nie mają pojęcia kim właściwie są – dążą do osiągnięcia większej władzy, pieniędzy i luksusu, czegokolwiek. To są trzy podstawowe przyczyny naszego cierpienia.

Sądzę, że my – buddyści nie powinniśmy jedynie o tym nauczać. Powinniśmy wprowadzać to w życie. To z tego powodu ciągle powtarzam, ze konsumpcjonizm jest wyrazem chciwości. Większość rządów – nawet demokratycznych, nie mówiąc już o dyktaturach – promuje nienawiść. Lecz patrząc głębiej, jest to po prostu ułuda. Ułuda jest bezpośrednio związana z głównym nurtem edukacji, która uczy ludzi jak być sprytnym oraz upowszechnia chciwość i nienawiść. Szkolnictwo głównego nurtu nigdy nie uczy ludzi, w jaki sposób mogliby dowiedzieć się kim są. Nie uczy prawidłowego oddychania – podstawą jest zawsze “Cogito ergo sum” – myślenie jednowymiarowe.

Gdyby ludzi uczono prawidłowego oddychania, moglibyśmy stawić czoła chciwości, nienawiści i iluzji. To z tego właśnie powodu Jego Świątobliwość Dalajlama jest tak ważnym przykładem. Jest zwykłym mnichem, który wstaje każdego ranka oddychając we właściwy sposób. Można zobaczyć jak promieniuje jego mądrość i współczucie. Jednocześnie zdaje on sobie sprawę z tego, że to nie wystarczy. Stanowi dobrą podstawę, lecz musimy się także uczyć od współczesnej nauki, i połączyć ją z mądrością i współczuciem. Naukowe know-how pozbawione prawidłowego oddychania, mądrości i współczucia staje się sługą ponadnarodowych korporacji i rządów. Musimy się teraz zjednoczyć, aby zmienić samych siebie – a także zmienić ten świat.

więcej:  Ajarn Sulak Sivaraksa: Róbcie co w waszej mocy, lecz nie oczekujcie zwycięstwa | Ekobuddyzm – buddyzm ekologiczny.

Roshi Robert Aitken: Z Refleksji

Wielki amerykański mistrz Zen Robert Aitken był spadkobiercą Dharmy Roshiego Yamady Kouna, Opata Sanbo Kyodan  w Kamakurze. W 1941 roku został schwytany przez żołnierzy japońskich na wyspie Guam, a następnie internowany w Japonii na czas trwania Drugiej Wojny Światowej. W obozie został wprowadzony do buddyzmu Zen przez brytyjskiego uczonego i znawcę Haiku, R.H. Blytha. Po wojnie praktykował Zen w Japonii pod kierunkiem Roshiego Soena Yasutaniego Haku’una i Roshiego Yamady Kouna. W 1974 roku otrzymał pozwolenie na nauczanie, a w 1985 pełny przekaz od Roshiego Yamady. Roshi Aitken był autorem ponad dziesięciu książek na temat buddyzmu Zen. W 1959 roku w Honolulu  założył wraz żoną stowarzyszenie buddyjskie Diamentowa Sanga. Obecnie należy do niej wiele ośrodków buddyjskich w Europie, Ameryce Północnej i Południowej oraz Australii i Oceanii. Roshi Aitken był współzałożycielem Buddhist Peace Fellowship i w swoich pracach odzwierciedlał przekonanie, że buddyści powinni wykorzystywać swoje doświadczenie medytacyjne w pracy społecznej.  Roshi zmarł  w Honolulu 5-tego sierpnia 2010 roku w wieku dziewięćdziesięciu trzech lat.

z Refleksji

(Morning Star, 2003)

Miałem ostatnio przyjemność spotkania z Joanną Macy – Joanna mówi, że żyjemy w świecie, który może zginąć. Już  umierają całe gatunki i systemy podtrzymujące życie, a  ogromne ubóstwo, głód, ucisk, choroby i konflikty nękają coraz większą część istot zamieszkujących nasza planetę. Możemy temu zapobiec, jednakże mamy tendencję do działania tak, jakbyśmy nie wierzyli temu co się dzieje. Pyta ona, “W jaki sposób możemy być po prostu obecni – świadomi tego co się dzieje i pozwolić, by stało się to dla nas realne? Czeka nas wielka przygoda; czym jest to co pozbawia nas woli, kreatywności i  solidarności?”

Joanna uważa, ze wielu ludzi (szczególnie tych, których pociągają wschodnie ścieżki) rozwinęło poglądy na temat duchowości, które utrudniają im uświadomienie sobie własnej mocy do zainicjowania zmian. Wśród tych “duchowych pułapek”, które uniemożliwiają podjęcie współczującego działania wymienić można następujące poglądy:

  1. Zjawiskowy świat istot nie jest realny. Z takiej perspektywy ból innych i wynikające z niego nasze zobowiązania, wydają się mniej rzeczywiste niż przyjemność lub poczucie wyższości, jakich jesteśmy w stanie doświadczyć przekraczając je.
  2. Przyczyną jakiegokolwiek bólu, którego możemy doświadczyć postrzegając świat, jest nasze własne pożądanie i przywiązanie. Z tej perspektywy najlepszym sposobem  na radzenie sobie z cierpieniem staje się nieprzywiązywanie się do losu wszystkich istot, nie zaś po prostu brak przywiązania do problemów ego.
  3. Przez cały czas unilateralnie tworzymy nasz świat poprzez nasze własne subiektywne myśli.  Konfrontacja uważana jest za negatywne myślenie, akceptacja jest pozytywna. Dochodzi się do wniosku, że przeciwstawiając się niesprawiedliwości i zagrożeniom, tworzymy jedynie więcej konfliktów i niezrozumienia.
  4. Rezultatem tego jest przekonanie, że świat już jest doskonały, jeśli tylko postrzegamy go w sposób duchowy. Czujemy się tak spokojni, że wydaje się nam, iż  świat uspokoi się sam z siebie i nie ma potrzeby naszego działania.

Jest to jaskrawy przykład błędnych poglądów. Nasza odpowiedzialność i konieczność działania są oczywiste.

Myśląc o przyszłości

[The Morning Star 2003]

Wielkie korporacje, wspierane przez potężne instytucje finansowe, bezlitośnie niszczą naturalne siedliska ludzkie i siedliska tysięcy innych gatunków….Międzynarodowe konsorcja sprawują władzę absolutną nad wszystkimi innymi organami politycznego zwierzchnictwa.   Prezydenci , parlamenty  i ONZ przekazują  władzę decyzyjną  i nadzór, umożliwiając bezimiennym i pozostającym poza jakąkolwiek kontrolą korporacjom plądrowanie zasobów i grabież całych gospodarek.

Ludzie dobrej woli na całym świecie popadają w rozpacz z powodu takiego rozwoju procesów politycznych. Dawny entuzjazm związany z udziałem w wyborach drastycznie osłabł. W Stanach Zjednoczonych mniej niż 50% uprawnionych  oddaje swój głos.  Stało się jasne, że partie polityczne są nieskuteczne  i konieczne jest znalezienie innych praktycznych rozwiązań. Możemy rozpocząć to zadanie od spotkań w grupach nieformalnych wewnątrz naszych większych Sang, w celu przyjrzenia się kwestiom politycznym i gospodarczym z perspektywy buddyjskiej. Stanie się wówczas oczywiste, że tradycyjne nauki o współzależności poddają w wątpliwość  racjonalność gromadzenia bogactwa i systemu rządzenia opartego na strukturze hierarchicznej. Co, w takim razie, możemy zrobić?

Na pewno  możemy coś zrobić. Nasza praktyka Brahma Vihara (czterech Duchowych Cnót) – dobroci, współczucia, dobrej woli i bezstronności byłaby zupełnie bez znaczenia, gdybyśmy wyłączyli z naszej formalnej Sangi ludzi, zwierzęta i rośliny. Nic w naszych naukach nie upoważnia nas do pozostawania sektą, która ignoruje świat. Nie chodzi nam o to, żeby samemu ocaleć. Wprost przeciwne,  jest jasne, że jesteśmy w  tym wraz ze wszystkimi istotami.

Z pewnością nadszedł czas, kiedy musimy  otwarcie zabrać głos jako buddyści, wyrażając niezachwiany pogląd o harmonii jako Tao. Uważam również, że nadszedł czas, abyśmy zaoferowali naszą pomoc. Możemy sami zaangażować się w programy i działania na rzecz ochrony socjalnej  i ekologicznej, których do tej pory bezskutecznie domagaliśmy się od władz. Byłby to Buddyzm zaangażowany – Sanga  stanie się wówczas  czymś więcej,  niż  jedynie uniwersalną metafizyczną wspólnotą podobną  w formie do innych odmian konwencjonalnego społeczeństwa….Co więcej,  ta większa Sanga nie będzie Sangą jedynie buddyjską. Jeśli rozejrzymy się dokoła, zobaczymy, że już trwa  eklektyczna religijna rewolucja – możemy użyczyć jej naszego wsparcia.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

więcej: www.ekobuddyzm.pl

źródło: www.ecobuddhism.org

Remaining human: A Buddhist perspective on Occupy Wall Street | Matador Network


A buddhist teacher and author Michael Stone offers a Buddhist perspective on the Occupy Wall Street movement. (nauczyciel buddyjski i pisarz, Michael Stone o ruchu Occupy Wall Street z perspektywy nauk buddyjskich) – znakomity tekst, gorąco polecam! 🙂

If we are going to fully express our humanity and wake up as a collective, we need to replace our youthful ideas of transcendence with the hard work of committing to the end of a way of life in which our work is not in-line with our values.We’re demanding a fundamental change of our system. Yes, we all need to work through our individual capacity for greed, anger and confusion. This is an endless human task. We also have to stop cooperating with the system that breeds greed and confusion as it shapes our lives and our choices. This movement is the beginning of bringing that system to a halt.

więcej:  Remaining human: A Buddhist perspective on Occupy Wall Street | Matador Network.